– Działamy na tyle, na ile jest to możliwe. Pracują jadłodajnie i centra wolontariatu, pomagamy seniorom, prosimy ich też, by pozostawali w domach. Zawiesiliśmy działalność dla dzieci i osób niepełnosprawnych, aby ich nie narażać. Jest to ważne zwłaszcza dla uczestników WTZ-ów, bo z niepełnosprawnością związane są często choroby towarzyszące, więc odporność tych osób jest słabsza. Dlatego rozumiemy, że one muszą pozostać w domach. Ale pracownicy udzielają im wsparcia psychologicznego – mówi ks. Marek Bieńkowski, dyrektor siedleckiej Caritas.
Zwłaszcza dla niepełnosprawnych umysłowo, którzy przywykli już do codziennych spotkań i wspólnej pracy w WTZ-ach, pogodzenie się z tak nagłą decyzją o konieczności pozostania w domach jest czymś bardzo trudnym. To jedna z przyczyn, dla których otrzymali oni możliwość skorzystania ze wsparcia psychologa i fizjoterapeuty, czy też kontaktu ze swoimi opiekunami.
– My, jako pracownicy warsztatu, nadal pracujemy i staramy się utrzymywać kontakt z naszymi uczestnikami. Przede wszystkim, oprócz kontaktu telefonicznego, jest to również kontakt osobisty. Instruktorzy terapii zajęciowej jeżdżą do domów uczestników, oczywiście z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Spotkania odbywają się na dworze. Przekazujemy materiały, które mają być samodzielnie wykonane przez naszych uczestników. Jesteśmy w stałym kontakcie z nimi i ich rodzinami. Dyżur telefoniczny pełni też nasz psycholog, który na bieżąco będzie pomagał rozwiązywać problemy. Również fizjoterapeuta zatrudniony w warsztacie przygotowuje różne ćwiczenia związane z rehabilitacją ruchową, które nasi uczestnicy mają za zadanie wykonać w domu – mówi Urszula Pietrasik, kierownik WTZ-u w Kisielanach Żmichach.
Także dzieci ze świetlic prowadzonych przez siedlecką Caritas (dwóch socjoterapeutycznych – w Siedlcach i Parczewie, a także profilaktyczno-wychowawczej w Siedlcach) mogą korzystać ze wsparcia psychologów i innych specjalistów.
Oprócz wymienionych wcześniej jednostek, wstrzymana została także działalność Środowiskowego Domu Samopomocy w Białej Podlaskiej, a także częściowo ograniczona praca stołówki Zakładu Aktywności Zawodowej w Siedlcach. W tym ostatnim także zatrudnione są osoby niepełnosprawne, które obecnie są bardziej narażone na zakażenie koronawirusem. Choć w ZAZ-ie nadal przygotowywane są posiłki, to można je kupować tylko na wynos lub na dowóz, by pracownicy nie musieli kontaktować się z osobami z zewnątrz.
Decyzja o wstrzymaniu działalności jednostek Caritas będzie obowiązywała do odwołania.

i