Mowy końcowe w procesie Adama Cz., oskarżonego o zabójstwo ratownika medycznego i usiłowanie zabójstwa drugiego ratownika

W Sądzie Okręgowym w Siedlcach dobiega końca proces Adama Cz., Siedlczanina oskarżonego w sprawie o zabójstwo ratownika medycznego i usiłowanie zabójstwa drugiego z ratowników, którzy przyjechali na jego wezwanie, by udzielić mu pomocy po urazie głowy. Proces w tej sprawie ruszył 5 maja 2026 roku. W czwartek, 24 września, obrońca oskarżonego i prokurator wygłosili mowy końcowe. Wyrok ma zostać ogłoszony 5 października.

Oskarżony Adam Cz. na sali sądowej w otoczeniu policjantów. O przebiegu procesu w Siedlcach informuje Eska Siedlce.
Autor: ANDRZEJ WOŹNIAK

Okoliczności sprawy

Do tragedii doszło 25 stycznia 2025 roku w bloku przy ul. Sobieskiego w Siedlcach. Pijany, 59-letni Adam Cz. sam wezwał do siebie karetkę, bo doznał urazu głowy. Gdy ratownicy chcieli zabrać mężczyznę do szpitala, ten zrobił się agresywny i zaatakował ich dwoma nożami. Jeden z poszkodowanych, 28-letni Mateusz, został niegroźnie ranny w rękę. Drugi z nich, 64-letni Cezary, został dźgnięty nożem w brzuch. Pomimo szybko udzielonej pomocy, zmarł później w szpitalu. Po ataku młodszemu ratownikowi udało się obezwładnić napastnika i wezwać pomoc.

Zarzuty dla oskarżonego i opinia biegłych

Prokuratura postawiła Adamowi Cz. dwa zarzuty: dokonania zabójstwa ratownika medycznego Cezarego L., popełnionego w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego ratownika medycznego Mateusza M., z zamiarem dokonania co najmniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego, a nawet pozbawienia go życia.

Z opinii psychiatryczno-psychologicznej, która wpłynęła do Sądu Okręgowego w Siedlcach w styczniu 2026 roku, wynika, że mężczyzna w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był poczytalny i wiedział, co robi, nie ma też choroby psychicznej ani upośledzenia umysłowego. Jak informował nas prok. Bartłomiej Świderski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, biegli wskazali również, że „zachodzi wysokie ryzyko ponownego popełnienia przez Adama Cz. czynów podobnych w związku z uzależnieniem od alkoholu”.

Oskarżony nie przyznaje się do winy

W trakcie toczących się w czasie śledztwa przesłuchań Adam Cz. przyznał się do stawianych mu przez prokuratora zarzutów. W sądzie sytuacja się zmieniła. Podczas pierwszej rozprawy oskarżony przyznał, że rozumie treść zarzutów, ale nie przyznaje się do winy. Podkreślał, że był wtedy pijany i nie pamięta dokładnego przebiegu całego zajścia.

Za zabójstwo Adamowi Cz. grozi dożywocie.​ Dziś, w czwartek, 24 września, w Sądzie Okręgowym w Siedlcach przesłuchani zostali ostatni dwaj świadkowie. Następnie oskarżyciel, pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych i obrońca wygłosili mowy końcowe. Głos zabrał również oskarżony. Powiedział, że nie rozumie, dlaczego miałby zabić ratowników, którzy próbowali go ratować i nie pamięta nic z tego, co się wydarzyło.

Mowy końcowe

Prokurator wnosił do Sądu o łączną karę dla oskarżonego za oba zarzuty w postaci dożywotniego pozbawienia wolności oraz o pozbawienie Adama Cz. praw publicznych na 8 lat. Celem nawiązki bądź częściowego zadośćuczynienia za doznane krzywdy, pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych wnosili dodatkowo o grzywny dla oskarżonego w kwotach 50 tys. zł dla drugiego z poszkodowanych ratowników, Mateusza, a także 150 tys. zł na rzecz żony zmarłego ratownika, które to pieniądze miałyby zostać przekazane na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym, ponieważ oskarżycielka posiłkowa pragnie przekazać je na cel społeczny.

Wyrok w tej sprawie ma zostać ogłoszony w Sądzie Okręgowym w Siedlcach w poniedziałek 5 października.