W nowym centrum monitoringu, które działa na parterze Urzędu Miasta, obraz z miejskich kamer jest analizowany przez całą dobę. Wcześniej takie miejsce znajdowało się siedzibie straży miejskiej i dyżury trwały od godz. 7 do 23. - Pracownicy straży miejskiej mieli za zadanie jednocześnie odbierać telefony, zgłoszenia, a przy okazji zajmowali się monitoringiem. Tutaj chcieliśmy podejść do tematu tak, że panowie którzy pracują w centrum zajmują się tylko tym, ich zadaniem jest obserwowanie kamer, zrobienie odpowiednich notatek, jeśli trzeba to też zawiadomienie służb - tłumaczy Adam Zabijak, sekretarz miasta Siedlce.
W centrum monitoringu zatrudnione zostały dwie osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności. Oprócz tego nocne dyżury pełnią pracownicy portierni. Przygotowanie pomieszczenia kosztowało ok. 80-90 tys. zł. W związku z tym, że pracują tam osoby z niepełnosprawnością, to miasto ma dostać dotację z PFRONu, która pokryje koszty utworzenia nowych stanowisk pracy.
Pracownicy centrum dozoru aktualnie obserwują obraz z 14 kamer, ale niebawem to może się zmienić. Samorząd miasta planuje rozbudowę miejskiego monitoringu i zakup kilkunastu dodatkowych urządzeń. Poza tym, najstarsze mają zostać wymienione. - Najpierw wymienimy 5 kamer, które są analogowe na kamery o nowszych parametrach, no i chcemy wyposażyć w kamery kilkanaście punków miasta, w których ich do tej pory nie było - zapowiada sekretarz.
Lista miejsc, w których powinny zostać zainstalowane kamery tworzona była wspólnie z siedleckimi policjantami. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to do końca roku miasto kupi nowe urządzenia. Na inwestycje związane z rozbudową miejskiego monitoringu zabezpieczono ponad 300 tys. zł.