Do zdarzenia doszło 20 maja w miejscowości Trzebucza. Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący samochodem marki Renault nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującej pojazdem marki Volvo, doprowadzając do zderzenia obu aut. W wyniku zdarzenia kierująca Volvo trafiła do szpitala. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało.
- Sprawca uciekł pieszo. Intensywne działania węgrowskich policjantów pozwoliły szybko wytypować i zatrzymać odpowiedzialnego za zdarzenie. 20‑letni mieszkaniec powiatu siedleckiego został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Podczas oględzin pojazdu sprawcy funkcjonariusze stwierdzili, że auto w ogóle nie powinno poruszać się po drodze. Oprócz licznych nieprawidłowości technicznych policjanci ujawnili, że samochód miał odcięty dach, a mimo to brał udział w ruchu drogowym. Taki stan pojazdu stwarzał realne i bezpośrednie zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu - informuje asp. Monika Księżopolska z KPP w Węgrowie.
Okazało się, że 20-latek nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania.
Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 178d Kodeksu karnego (rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym podczas prowadzenia pojazdu mechanicznego), za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Decyzją prokuratora wobec 20‑latka zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Dodatkowo będzie też odpowiadał za kierowanie pojazdem pomimo braku uprawnień.