W weekend otwarcia sezonu morsowania w Siedlcach zrobiło się naprawdę zimno. Amatorom lodowatych kąpieli taka pogoda zupełnie jednak nie przeszkadzała.
– Jest lekki mrozek, więc to jest taka idealna pogoda. Nie pada deszcz, więc jest super atmosfera, widać, że już gorąca. Rozgrzewamy się i przygotowujemy pianę party, krokodyle też będą tutaj, więc zapowiada się świetna zabawa. W tym roku klimat azjatycki – samuraje, gęsi, japonki, to wszystko dzisiaj będzie – powiedziała nam tuż po rozpoczęciu imprezy Arletta Borkowska z grupy Morsy Siedlce.
Nad Siedleckim zalewem morsy z różnych klubów wzięły udział we wspólnej rozgrzewce z Agnieszką Żydowicz, a także w tradycyjnej belgijce. Następnie wszyscy zanurzyli się w wodzie, a później chętni mogli skorzystać także z kąpieli w pianie. Po zakończeniu pierwszej części imprezy, „Azjatyckie Party” zostało przeniesione do Dworu Mościbrody na dalszą część świętowania. Można było tam m.in. skorzystać z sauny czy ogrzać się przy wspólnym ognisku.
Organizatorami zlotu były Mazowiecka Micha Szlachecka i Klub Morsy Siedlce, a partnerem – Samorząd Województwa Mazowieckiego.
Polecany artykuł: