Dane policji pokazują, że w ubiegłym roku na terenie województwa utonęło 30 osób, z czego ponad jedna trzecia – w okresie wakacyjnym. Aktywność nad wodą, często połączona z brawurą i spożywaniem alkoholu, to też więcej wypadków. Ofiarami są najczęściej dorośli mężczyźni, a największe zagrożenie występuje w niestrzeżonych akwenach.
Liczba utonięć nad wodą w ostatnich latach się zmniejsza. Z policyjnych statystyk wynika, że na terenie garnizonu mazowieckiego w 2022 roku utonęło 46 osób, a w ubiegłym roku – 19 osób, z czego 3 w regionie siedleckim. Wpływ na to mają działania prewencyjne i edukacyjne, w tym m.in. oznaczanie niebezpiecznych miejsc czarnymi punktami wodnymi.
– W regionie siedleckim zmniejsza się liczba czarnych punktów wodnych. Jeszcze w 2023 roku takich miejsc było 15, a w tym roku – już tylko 11. Nie oznacza to jednak, że każdy akwen jest bezpieczny, dlatego co roku przypominamy o zachowaniu ostrożności nad wodą. Wspieramy także WOPR-y z całego Mazowsza. Tylko w tym roku przekazaliśmy 15 organizacjom blisko 1,4 mln zł – mówi Janina Ewa Orzełowska, członkini zarządu województwa mazowieckiego.
Znak czarnego punktu wodnego to wyraźne ostrzeżenie przed wchodzeniem do wody. Najczęściej oznaczane są nim miejsca, gdzie doszło do utonięć – dzikie kąpieliska, rzeki o silnym nurcie czy żwirownie. Łącznie na terenie województwa mazowieckiego jest 114 czarnych punktów wodnych, z czego 11 znajduje się w regionie siedleckim.