– To jest bardzo ciężki moment, kiedy dziecko jest chore i trafia na oddział. I ten czas trzeba temu dziecku, i rodzicom również, w jakiś sposób zagospodarować. A wiadomo, że w szpitalu nie ma miejsca do tego, żeby pobiegać, pobawić się. Szpital jest od leczenia. A dzieci potrzebują szczególnej uwagi. A zawsze najlepiej jest się skupić na książce! – zaznacza Magdalena Sałata, członek zarządu Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. Jak dodaje, książki nie tylko rozwijają wyobraźnię dziecka, ale też jego umiejętności: – To, z czym dzieci mają teraz ogromny problem, to jest motoryka mała. Trzymanie kredki, widelca, łyżki – wszystko sprawia im naprawdę bardzo duży problem, bo dzieci tak naprawdę są angażowane dużymi klockami albo dużymi przedmiotami, tak żeby było im łatwiej, albo też rodzice je wyręczają. Mając kolorowanki, przy okazji ilustrowania i pobudzania również wyobraźni, pięknie tę motorykę ćwiczymy i zajmujemy czas. Dziecko nie myśli o tym, że jest chore, a rodzic nie myśli o tym, że dziecko cierpi.
Pochodząca z Kalisza Fundacja Martel przekazuje biblioteczki szpitalom i innym placówkom, w których przebywają dzieci, już od 2019 roku. Do tej pory, do różnych obiektów w całej Polsce, włącznie z siedleckim szpitalem, trafiło w sumie 69 biblioteczek wypełnionych książkami. Co więcej, są one na bieżąco uzupełniane o nowe książki i kolorowanki.
– Biblioteczki co miesiąc regularnie uzupełniamy, ponieważ nie jest to taka typowa biblioteczka, gdzie dzieci wymieniają się książkami, tylko są to prezenty dla dzieci. One mogą zabrać książeczki do domu, po wyjściu ze szpitala. Pielęgniarki mają różne swoje tajne procedury, na przykład niektóre dają dzieciom książki, gdy one idą na jakiś ciężki zabieg, żeby nie bolało. W niektórych szpitalach takie prezenty są kładzione na łóżku, tak jak ręcznik w hotelu na powitanie. Mamy kontakt z panią oddziałową. Zawsze dzwonimy, pytamy, ile jest dzieci, i co miesiąc książki i kolorowanki wysyłamy kurierem. – wyjaśnia Ania Lewandowska z Fundacji Martel.
Zakup książek, którymi wypełniona została biblioteczka siedleckiego szpitala, sponsorowała lokalna firma Łóżkoholicy. Prezes jej zarządu, Paweł Orzyłowski, podkreśla, że promowanie czytelnictwa wśród najmłodszych jest dla niego bardzo ważne, dlatego chętnie włączył się w szlachetną inicjatywę Fundacji Martel. Więcej na ten temat można usłyszeć w załączonym nad tekstem materiale dźwiękowym.