Podejrzany o znęcanie się nad matką 36‑latek z gminy Siedlce trafił do tymczasowego aresztu

Sąd Rejonowy w Siedlcach zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy wobec 36‑letniego mieszkańca gminy Siedlce. Mężczyzna jest podejrzany o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad swoją 67‑letnią matką. Podczas zatrzymania siedleccy policjanci znaleźli przy nim także środki odurzające.

Budynek Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach. O aresztowaniu 36-latka przeczytasz na Eska Siedlce.
Autor: Monika Półbratek Komenda Miejska Policji w Siedlcach

Z ustaleń policjantów wynika, że do przemocy miało dochodzić od marca do sierpnia 2026 roku w miejscu wspólnego zamieszkania. 36‑latek miał wszczynać awantury domowe, wyzywać matkę słowami wulgarnymi i obelżywymi, zakłócać jej spoczynek nocny, wyganiać ją z domu oraz niszczyć wyposażenie mieszkania. Według zgromadzonego materiału dowodowego mężczyzna miał również stosować wobec kobiety przemoc fizyczną. – informuje podkom. Barbara Jastrzębska z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach: – Do kolejnego, szczególnie brutalnego zdarzenia doszło 17 sierpnia. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, podczas awantury 36‑latek miał szarpać matkę za włosy i ubranie, wyciągnąć ją z domu na ulicę, a następnie pobić. – dodaje.

Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Podczas czynności funkcjonariusze znaleźli przy nim susz roślinny, a badanie testerem narkotykowym wykazało obecność narkotyków w jego organizmie. 36‑latek usłyszał zarzuty, dotyczące znęcania się nad osobą najbliższą oraz posiadania środków odurzających.

20 sierpnia Sąd Rejonowy w Siedlcach, przychylając się do wniosku prokuratury o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy.

– Przemoc domowa może przybierać różne formy – fizyczną, psychiczną, ekonomiczną czy seksualną. Jeżeli słyszymy krzyki, odgłosy awantury, wołanie o pomoc lub mamy podejrzenie, że za ścianą komuś dzieje się krzywda, reagujmy. Szczególnie narażone są osoby starsze, zależne od sprawcy lub obawiające się samodzielnie szukać pomocy. – apeluje podkom. Barbara Jastrzębska.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Jedna reakcja świadka, sąsiada czy członka rodziny może przerwać przemoc i zapobiec tragedii.