- Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach otrzymał zgłoszenie dotyczące niebezpiecznego zdarzenia, do którego miało dochodzić na jednej z ulic miasta. Z przekazanych informacji wynikało, że nieznana osoba, przebywająca w mieszkaniu jednego z bloków, miała od dłuższego czasu oddawać strzały z przedmiotu przypominającego broń z okna lokalu, po czym chować się za firanką - informuje kom. Ewelina Radomyska z KMP w Siedlcach.
Z relacji świadka wynika, że sytuacja ta trwa od około roku. 13 lutego br., podczas przechodzenia w pobliżu klatki schodowej wskazanego budynku, w pobliżu jego głowy przeleciał śrut. Zdarzenie to naraziło zgłaszającego na realne niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Policjanci niezwłocznie podjęli czynności. W mieszkaniu wskazanym przez zawiadamiającego zastali 81-letniego mężczyznę. W trakcie przeszukania funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli łącznie 17 przedmiotów przypominających broń śrutową typu wiatrówka – w tym 2 jednostki długie oraz 15 krótkich.
Wszystkie jednostki broni zostały zabezpieczone i przekazane do badań, aby zweryfikować czy wymagane jest pozwolenie na ich posiadanie. Od tej ekspertyzy zależeć będzie ewentualne uzupełnienie zarzutów dla mężczyzny. - dodaje kom. Ewelina Radomyska.
Mężczyzna oświadczył, że zabezpieczone przedmioty stanowią jego własność i zostały zakupione w celach kolekcjonerskich. Jak wyjaśnił, od lat interesuje się tematyką militarną.
25 lutego 81-latek usłyszał zarzut z art. 160 § 1 Kodeksu karnego, dotyczący narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podejrzany nie przyznał się do oddawania strzałów. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.