29 sierpnia odbyła się konferencja prasowa, podczas której siedlecka prokuratura poinformowała o zarzutach, które usłyszeli 35- latek i 39-latek z Siedlec, który w środę pod lokalem przz ul. Armii Krajowej w Siedlcach zaatakowali byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.
- Prokurator po analizie materiału dowodowego przyjął, że sprawcy podejrzani działali z powodu przynależności politycznej Adama Niedzielskiego. Pokrzywdzony nie był tutaj przypadkową ofiarą. Podejrzani wiedzieli, z kim mają do czynienia. Upewnili się, że jest to Adam Niedzielski, można powiedzieć, że zweryfikowali jego tożsamość, a dopiero potem pokrzywdzony został zaatakowany - powiedziała Krystyna Gołąbek, rzecznik prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Zarzuty wobec mężczyzn zostały zakwalifikowane jako występek o charakterze chuligańskim.
- Sprawcy działali publicznie, bez żadnego powodu, wyrażając w ten sposób rażące lekceważenie dla obowiązujących norm prawnych - dodała K. Gołąbek.
35-latek i 39-latek złożyli wyjaśnienia, i jak powiedziała Krystyna Gołąbek "generalnie przyznali się do popełnienia zarzuconego im czynu". Powiedzieli jednak, że nie pamiętają przebiegu zajścia z uwagi na to, że znajdowali się wtedy pod wpływem alkoholu oraz narkotyków.
Wymiar kary
- To przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności w wymiarze od 3 miesięcy do lat 5. Z uwagi na to, że prokurator przyjął, że występek podejrzanych ma charakter chuligański, sąd wymierzając karę sprawcom takiego występku orzeka ją w wysokości dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonej o połowę - dodała Krystyna Gołąbek.
Prokuratura złożyła także wniosek o areszt tymczasowy dla podejrzanych.
Pobicie w centrum miasta
Do ataku na Adama Niedzielskiego doszło 27 sierpnia około 15.00 w centrum Siedlec, kiedy wychodził z jednej z restauracji. Sprawcy mieli się najpierw upewnić, że mają do czynienia z byłym ministrem zdrowia, a następnie uderzyli go w twarz. Gdy Niedzielski się przewrócił kopali go.