To nie był zwykły wieczór. To była opowieść o dobru, empatii i nadziei — pisana przez dzieci, dla dzieci, z myślą o tych, którzy najbardziej jej potrzebują.
- Tego wieczoru zobaczyliśmy, jak ogromną moc mają młode serca. Jak szczerość, wrażliwość i chęć pomagania potrafią przekraczać granice — te geograficzne i te niewidzialne, zapisane w codziennych trudnościach. Dzieci pomagały dzieciom. A każde działanie miało sens. Każdy gest miał znaczenie. Były wzruszenia, łzy radości, uśmiechy i momenty, które zostaną z nami na długo To właśnie wtedy poczuliśmy, że razem tworzymy coś większego — wspólnotę opartą na empatii, solidarności i wierze, że świat można zmieniać małymi krokami… ale wielkim sercem – podkreślają organizatorzy.
i