Miniony weekend (18-20) na drogach w rejonie Siedlec jest kolejnym przykładem tego, jak lekkomyślne decyzje kierowców mogą zagrozić nie tylko im samym, ale również przypadkowym osobom.
W piątek wieczorem w miejscowości Opole policjanci zatrzymali 37-letniego obywatela Białorusi, który kierował Citroenem, mając około 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna nie miał również uprawnień do kierowania.
W sobotę policjanci z Komisariatu Policji w Mokobodach zatrzymali w Krynicy 44-letnią kobietę kierującą Oplem. Badanie wykazało blisko 1,5 promila alkoholu.
Kolejny przypadek pokazuje, że alkohol za kierownicą może bardzo szybko doprowadzić do zdarzenia. 28-letni mężczyzna, mając prawie 2,5 promila alkoholu, kierował Audi i cofając spowodował kolizję z zaparkowanym rowerem, po czym kontynuował jazdę. Jak ustalili policjanci, nie posiadał uprawnień do kierowania.
Był również 22-latek, który miał ponad 2 promile alkoholu. Nie dostosował prędkości do warunków na drodze, zjechał do rowu i uderzył w drzewo. W samochodzie znajdował się także 26-letni pasażer, który również był nietrzeźwy. W tym przypadku policjanci, po wytrzeźwieniu obu mężczyzn będą wyjaśniać, kto faktycznie kierował pojazdem.
Policjanci zatrzymali również 47-letniego mieszkańca gminy Zbuczyn, który prowadził Volkswagena. Badanie wykazało blisko 2,5 promila alkoholu. Kolejnego nietrzeźwego kierującego - 54-letniego mieszkańca gminy Skórzec- zatrzymali policjanci z miejscowego komisariatu. Mężczyzna kierował Hyundaiem, mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
- Najwyższy wynik podczas weekendu należał do 45-letniego mieszkańca Siedlec. W miejscowości Ługi Rętki w gminie Zbuczyn mężczyzna kierował Audi, mając ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. Stracił panowanie nad samochodem, zjechał do przydrożnego rowu, uszkodził dwa znaki drogowe i uderzył w przepust. Na tym jednak nie koniec. Mężczyzna miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów - informuje kom. Ewelina Radomyska z komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.