Zarówno MKS Pogoń Awenta Siedlce, jak i Energa Ogniwo Sopot to drużyny reprezentujące bardzo wysoki poziom, więc kibicie spodziewali się dobrego meczu. Na siedlecki stadion przybyły tłumy ludzi. W końcówce rozgrywki emocje sięgały zenitu.
– Parę siwych włosów na pewno mi przybyło. Super, że tak się ten mecz potoczył, bo nie ma nic lepszego dla widowiska, dla kibiców, niż mecz pełen dramaturgii. I taki był niewątpliwie dzisiaj. Pełnia szczęścia, że się zakończył happy endem dla nas. Jestem usatysfakcjonowany, że chłopcy stanęli na wysokości zadania, mimo trudnych jakichś momentów w tym meczu, które były. Zdobyli to, wygrali, chwała im za to. Myślę, że stworzyliśmy wspólnie organizacyjnie i sportowo fantastyczne widowisko. – powiedział nam tuż po meczu Adrian Chróściel, członek zarządu MKS Pogoń w Siedlice.
Siedleccy zawodnicy i trener podkreślają, że nie są w pełni zadowoleni z przebiegu meczu, ale oczywiście bardzo cieszą się z wygranej.
– Nie przyszło to łatwo. Mieliśmy bardzo dużo walki. Twarde spotkanie, Ogniwo wysoko zawiesiło poprzeczkę, ale koniec końców udało nam się osiągnąć upragniony cel i zwycięstwo. – podsumowuje rozgrywkę Łukasz Nowosz, trener Siedlczan.
Gry nie ułatwiała dziś zawodnikom wyjątkowo upalna pogoda.
– Mecz był bardzo ciężki, warunki były mega ciężkie dla obu drużyn. Najważniejsze, że daliśmy radę. Tam w końcówce nasza dziesiątka kopnęła między słupy i to dało nam upragnione trofeum, więc jesteśmy zadowoleni z wyniku, chociaż z meczu niekoniecznie. Pracujemy dalej, żeby mistrz po raz trzeci był w Siedlcach! – mówi Patryk Reksulak, zawodnik z numerem 15, obrońca.
Siedleckim zawodnikom serdecznie gratulujemy wyniku 15:13 i drugiego z rzędu tytułu Mistrzostwa Polski, a zespołowi Energa Ogniwo Sopot – znakomitej gry i wielu wspaniałych kibiców, którzy przejechali pół Polski, by towarzyszyć im na siedleckim stadionie!