„Szanowni Państwo, zwracam się jako matka 13-letniej dziewczynki z Ukrainy z prośbą o zainteresowanie się sprawą brutalnego ataku na moje dziecko, do którego doszło w centrum miasta. Moja córka padła ofiarą przemocy, a podczas zdarzenia została również poniżona z powodu swojego ukraińskiego pochodzenia. Jej godność została naruszona, a całe wydarzenie pozostawiło głębokie konsekwencje dla jej poczucia bezpieczeństwa i zdrowia psychicznego. Proszę o rzetelne nagłośnienie tej sprawy oraz przedstawianie wyłącznie sprawdzonych informacji. Liczę na to, że pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności pozwoli ustalić, czy motywem ataku była również niechęć wobec jej narodowości. Nie proszę o żadne szczególne traktowanie. Oczekuję jedynie sprawiedliwości, skutecznego działania odpowiednich służb i ochrony każdego dziecka przed przemocą i dyskryminacją. Mam nadzieję, że nagłośnienie tej sprawy przyczyni się nie tylko do wyjaśnienia tego, co spotkało moją córkę, ale także do zwiększenia świadomości społecznej i zapobiegania podobnym zdarzeniom w przyszłości.” – napisała na Facebooku Halyna V., matka pokrzywdzonej 13-latki.
W swoim poście zaniepokojona kobieta oznaczyła również Przewodniczącego Rady Miasta Siedlce, Urząd Miasta Siedlce i Rzecznika Praw Dziecka, podkreślając w ten sposób, że sprawa jest poważna i zasługuje na uwagę władz miasta i odpowiednich służb.
Prokuratura Rejonowa w Siedlcach potwierdza, że faktycznie takie zdarzenie miało miejsce w centrum miasta, na Placu gen. Sikorskiego. Pochodząca z innej miejscowości 41-latka, która wraz ze znajomym mężczyzną piła tam alkohol, wdała się w kłótnię z nastolatką, która przebywała na placu z dwiema koleżankami. Następnie zrobiła się agresywna i zaatakowała dziewczynkę, wyrywając jej pukiel włosów.
– 25 sierpnia w Siedlcach doszło do znieważenia 13-letniej obywatelki Ukrainy. Dotyczyło ono używania słów powszechnie uznanych za obelżywe wobec dziewczynki. Jeżeli chodzi o sprawczynię, doszło również do tego, że naruszyła ona nietykalność cielesną 13-latki. Ponadto znieważała ona też matkę dziewczynki słowami powszechnie uznanymi za obelżywe. I należy tutaj podkreślić, że to były przestępstwa motywowane przynależnością narodową pokrzywdzonych. – mówi Katarzyna Wąsak, Prokurator Rejonowy w Siedlcach.
Wobec podejrzanej o atak 41-latki wyciągnięto już konsekwencje. Odpowie za dyskryminację i obrażanie nastolatki z powodu jej pochodzenia.
– Sprawczyni zostały postawione zarzuty z art. 119 i 257 Kodeksu Karnego. To są przepisy, które dotyczą stosowania przemocy wobec innej osoby motywowane przynależnością narodową oraz znieważanie takiej osoby, które również wiąże się z przynależnością narodową pokrzywdzonego. – wyjaśnia prok. Wąsak.
Warto dodać, że choć w Siedlcach dochodziło już wcześniej do różnego rodzaju przestępstw motywowanych przynależnością narodową, to tego rodzaju zdarzenie jest czymś nowym.
– Jeżeli chodzi o takie sytuacje, kiedy sprawca grozi, stosuje przemoc czy znieważa obywateli innych narodowości, którzy są dziećmi, bo w tym wypadku mówimy o dziecku, to zdarzyło się to w Siedlcach pierwszy raz. – dodaje Katarzyna Wąsak.
Wobec podejrzanej prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakazał jej kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów. Za zarzucane podejrzanej 41-latce czyny grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.