Robotnik stracił życie w pierwszym dniu pracy. Prokuratura Rejonowa w Siedlcach bada okoliczności śmierci 50-latka, który spadł z rusztowania przy „Elektryku”

Mamy nowe informacje w sprawie śmierci 50-letniego robotnika podczas prac remontowych przy Zespole Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Siedlcach, tzw. „Elektryku”. Mężczyzna spadł z rusztowania i zmarł wskutek obrażeń w pierwszym dniu swojej pracy! Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Siedlcach. Weryfikowany jest pracodawca i forma zatrudnienia mężczyzny. Śledztwo jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

Radiowozy przy rusztowaniu obok budynku szkoły w Siedlcach. O wypadku robotnika przeczytasz na Eska Siedlce.
Autor: KMP Siedlce/ Materiały prasowe

Okoliczności tragicznego zdarzenia

– Zdarzenie miało miejsce 15 września na ulicy Lelewela, gdzie znajduje się Internat Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Siedlcach. Z wysokości mniej więcej 8-7 metrów z rusztowania spadł pracownik. Ten mężczyzna był tego dnia pierwszy raz w pracy. Przedmiotem ustaleń będą kwestie związane z jego zatrudnieniem, spełnieniem przez niego wymagań, a w zasadzie ze spełnieniem wymagań i możliwości dopuszczenia tego mężczyzny do pracy przez pracodawcę. – powiedział nam Adrian Wysokiński​, Zastępca Prokuratora Rejonowego w Siedlcach.

Poszkodowanemu w zdarzeniu 50-letniemu mężczyźnie po upadku szybko udzielono pomocy. Był reanimowany, a następnie przewieziono go do Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. Tam stwierdzono jego zgon. Sekcja zwłok została przeprowadzona w ubiegły piątek, 18 września.

Przyczyna śmierci 50-latka i warunki jego zatrudnienia

Lekarz stwierdził masywny krwotok wewnętrzny. Śmierć nastąpiła w wyniku wstrząsu krwotocznego. Najbardziej ucierpiały narządy klatki piersiowej. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w ubiegły piątek i na obecnym etapie będą zweryfikowane te wszystkie wstępne ustalenia, które poczyniliśmy „na gorąco”. Ustaliliśmy nazwiska świadków do przesłuchania. Na miejscu byli też inspektorzy inspekcji pracy. Jaka forma była zatrudnienia tego mężczyzny – to też będzie weryfikowane. – mówi prok. Adrian Wysokiński.

Oprócz ustalenia, czy mężczyzna był zatrudniony na podstawie Kodeksu Pracy, czy też na podstawie jednej z umów określonych przez przepisy Kodeksu Cywilnego, śledztwo ma też wykazać, kto dokładnie zatrudnił mężczyznę. Firma wykonująca roboty remontowo-budowlane przy siedleckim „Elektryku”, miała bowiem swoich podwykonawców, którzy też zatrudniali dodatkowych pracowników. Sprawdzone musi zostać także to, czy przed rozpoczęciem pracy na wysokości, pracodawca zadbał o odpowiednie zabezpieczenie tego pracownika.

Kierunek śledztwa

– Śledztwo jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Drugi artykuł jest to art. 220, par. 1 KK, czyli niedotrzymanie przez pracodawcę warunków bezpieczeństwa i higieny pracy na miejscu świadczenia pracy przez pracownika. – mówi Prokurator Wysokiński. Jak dodaje, sprawdzane będzie, czy mężczyzna posiadał odpowiednie papiery i zezwolenia i czy był przeszkolony: – Przypomnę, że był to pierwszy dzień tego pracownika w pracy, więc to wszystko musi być zweryfikowane, czy on mógł rzeczywiście świadczyć tę pracę.

Warto podkreślić, że samo stanowisko tego rodzaju pracy musi być odpowiednio przygotowane. Praca na rusztowaniu wymaga bowiem pewnych zabezpieczeń, przede wszystkim specjalnej siatki, chroniącej przed ewentualnym upadkiem z rusztowania.

– Tam generalnie na tych rusztowaniach znajdowała się siatka, natomiast w tym miejscu, gdzie ten pracownik upadł, tej siatki brakowało, co wynika z protokołu oględzin. – informuje prok. Adrian Wysokiński​.

Na razie śledztwo prowadzone jest w sprawie, ale prokuratura nie wyklucza, że może się to zmienić, i że w przyszłości konkretne osoby usłyszą zarzuty.