Oszukana „na bankowca” 46-letnia Siedlczanka straciła prawie 157 tys. zł!

2026-04-28 14:06

Chciała ochronić swoje pieniądze, tymczasem straciła oszczędności. Seria telefonów od rzekomych pracowników banku, fałszywe dokumenty, presja czasu i „policyjna” wideorozmowa - tak wyglądał scenariusz oszustwa, którego ofiarą padła 27 kwietnia 46-letnia kobieta z Siedlec. Przekonana, że chroni swoje pieniądze przed przestępcami, przekazała im blisko 157 tysięcy złotych. Siedleccy policjanci ostrzegają, że to jedna z najczęstszych i najbardziej niebezpiecznych metod działania cyberprzestępców.

Oszustwo „na bankowca” w.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Prawa dłoń spoczywa na czarnej myszy komputerowej na jasnoszarym blacie, zajmując centralną część kadru. W tle, częściowo rozmazany ekran monitora wyświetla ciemny interfejs z jasnymi, abstrakcyjnymi kształtami i rzędami kolorowych ikon. Czarny kabel myszy biegnie w lewo.

– W poniedziałek 27 kwietnia do 46-letniej kobiety z Siedlec zadzwonił mężczyzna, podający się za pracownika banku. Twierdził, że ktoś złożył w jej imieniu wniosek o kredyt w wysokości 6 000 zł i poprosił o jego potwierdzenie. Kobieta, zaskoczona sytuacją, zaprzeczyła, ponieważ żadnego wniosku nie składała. Rozmówca udawał zdziwienie i zapewnił, że wniosek został zablokowany, a sprawa trafi do działu bezpieczeństwa banku z uwagi na możliwy wyciek danych. – relacjonuje kom. Ewelina Radomyska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach: – Kilka minut później zadzwonił kolejny mężczyzna. Również przedstawił się jako pracownik banku, tym razem z działu bezpieczeństwa. Potwierdził wcześniejsze informacje i polecił kobiecie zalogować się na konto bankowe danymi przesłanymi na jej skrzynkę mailową. Następnie oszust poinformował kobietę, że sprawa została zgłoszona do Narodowego Banku Polski i konieczne jest „zabezpieczenie środków”. Pod pretekstem ochrony pieniędzy mężczyzna przekonał kobietę, że założy dla niej nowe „bezpieczne konto”, na którym będą jej zabezpieczone środki.

Niestety, Siedlczanka nie zorientowała się w porę, że padła ofiarą naciągaczy. Cały czas postępowała zgodnie z instrukcjami swoich rozmówców, przekonana, że w ten sposób ochroni swoje oszczędności.

– Zmanipulowana 46-latka autoryzowała siedem przelewów na łączną kwotę blisko 157 tys. zł. Każdy z nich był zatytułowany „na wesele”. Dodatkowo w międzyczasie, aby uwiarygodnić całą sytuację, z kobietą skontaktował się jeszcze jeden mężczyzna, tym razem przez komunikator internetowy, prowadząc rozmowę wideo. Był ubrany w mundur i podawał się za policjanta. Twierdził, że nadzoruje działania i prowadzone jest śledztwo, zapewniają, że są „na dobrym tropie” namierzenia sprawców oszustw. – opowiada kom. Ewelina Radomyska.

Dopiero po zakończeniu rozmów z naciągaczami, kobieta nabrała podejrzeń. Natychmiast skontaktowała się z bankiem, a następnie zgłosiła sprawę w komendzie policji. Wtedy jej przypuszczenia się potwierdziły – zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa i straciła pieniądze.

Siedlecka policja apeluje o rozwagę i ostrożność. Przypomina, że oszuści stosują coraz bardziej wyrafinowane metody manipulacji. Potrafią podszywać się pod pracowników banków, instytucji państwowych, a nawet funkcjonariuszy służb. W przypadku odebrania podejrzanego telefonu należy się rozłączyć, a następnie postarać się o zweryfikowanie uzyskanych od rozmówcy informacji.

By ochronić swoje pieniądze, pamiętaj:

  • Bank nigdy nie prosi o podanie loginu, hasła ani kodów autoryzacyjnych przez telefon.
  • Nie instaluj dodatkowego oprogramowania ani nie wykonuj poleceń rozmówcy dotyczących konta.
  • Jeśli ktoś informuje o zagrożeniu Twoich oszczędności – rozłącz się i samodzielnie skontaktuj się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru.
  • Nie ufaj osobom, które wywierają presję czasu i każą działać „natychmiast”.
  • Policja i banki nie prowadzą działań polegających na przelewaniu pieniędzy na inne konta w celu ich zabezpieczenia.

Co zrobić, gdy podejrzewasz oszustwo:

  • Natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem.
  • Zastrzeż dostęp do bankowości internetowej.
  • Zgłoś sprawę na najbliższej jednostce policji.
  • Zachowaj wszystkie wiadomości, numery telefonów i potwierdzenia przelewów.

Nie daj się oszukać!