– Tak naprawdę do każdego – do szkół, do moich znajomych, do wszystkich kierujemy ten apel (...) Potrzebujemy masy tych słodyczy, a w tym roku odzew jest bardzo mały. Najlepiej, żeby to były wielopaki, bo łatwiej jest nam to później podzielić na domy dziecka. Wiadomo, że każda paczka musi być taka sama. – prosi Przemek Gryczka.
W akcję zbierania i wręczania słodyczy dzieciom angażuje się z biegiem lat coraz więcej osób. Po zakończeniu zbiórki słodkości muszą zostać porozdzielane na paczki-prezenty, które w okolicy 6 grudnia zostaną zawiezione do dzieci. W ubiegłym roku w tym procesie pomagali druhowie z OSP Radomyśl, którzy udostępnili swoją salę i uczestniczyli w pakowaniu paczuszek. Dzięki temu całe to przedsięwzięcie przebiegło dużo szybciej i sprawniej. Rozwożenie słodkości też jest procesem dość czasochłonnym, bo lokalne domy dziecka znajdują się w różnych lokalizacjach.
– Co roku bardzo dużo osób pomaga nam rozwozić paczki. I tak naprawdę jesteśmy w stanie zrobić to w dwa dni, ale jeździmy na dwie ekipy. Akcja się powiększa. Coraz więcej osób jest chętnych do pomocy, do rozwożenia. Ludzie chcą zobaczyć, jak to wygląda od tej drugiej strony. – mówi Przemek Gryczka.
Podobnie jak w latach ubiegłych, paczki mają trafić w tym roku do 10 placówek opiekuńczych, w tym do domów dziecka w: Siedlcach, Kisielanach, Łukowie, Adamowie, Wyrozębach, Falbogach, Siennicy, Mińsku Mazowieckim i Stoczku Łukowskim, a także do SOS Wioski Dziecięcej w Siedlcach.
Zbiórka potrwa do 30 listopada. Jeżeli chcecie podarować dzieciakom słodycze, z Przemkiem Gryczką możecie kontaktować się w tym celu poprzez fanpage na Facebooku: https://www.facebook.com/przemek.gryczka.3