VI list siedleckiej młodzieży w 2026 roku – uczniowie „Prusa” do dorosłych
Podczas debaty w magistracie I Liceum Ogólnokształcąc im. Bolesława Prusa w Siedlcach reprezentowali uczniowie: Alicja Sołowińska, Valentyna Nalysa, Piotr Matejuk i Błażej Odziemczyk. Opiekunami młodzieży były: Ewa Wysocka-Czupryńska i Sylwia Brodowska-Szymaniuk.
i
LIST, KTÓREGO NIGDY NIE POWIEDZIELIŚMY NA GŁOS…
Nie dlatego, że nie chcieliśmy… lecz dlatego, że nie wiedzieliśmy, czy będziecie chcieli nas usłyszeć.
Patrzycie na nas czasem z troską. Czasem z niezrozumieniem.
Czasem z rozczarowaniem, którego nie potrafimy naprawić.
Mówicie, że jesteśmy inni. Macie rację.
Ale nie dlatego, że wybraliśmy inność. Tylko dlatego, że świat, w którym dorastamy, nie przypomina świata, który Wy znacie.
Wy mieliście czas, żeby dorosnąć powoli. My dorastamy w świecie, który nie czeka.
Wy mogliście zgubić się na chwilę i wrócić. My mamy wrażenie, że jeśli się zatrzymamy, wszystko pójdzie dalej bez nas.
Czasem słyszymy od Was: „Żyjecie chwilą!”, „Nie doceniacie tego, co macie!”, „Macie wszystko podane na tacy!”, „Nie wkładacie wystarczająco dużego wysiłku!”.
I choć nie zawsze się z tym zgadzamy, to te słowa w nas zostają.
Nie boimy się pracy. Nie boimy się przyszłości.
Boimy się, że nie wystarczymy. Że nie będziemy mieli w niej miejsca.
Nie zawsze pokazujemy, jak bardzo się staramy. Bo nauczyliśmy się, że świat nie zawsze nagradza staranie. Czasem tylko wymaga więcej.
Nie jesteśmy pokoleniem bez wartości. Jesteśmy pokoleniem, które szuka wartości w świecie, który zmienia się szybciej, niż zdąży się zakorzenić.
Nie odrzucamy waszego świata. Próbujemy zrozumieć, jak w nim żyć, jednocześnie budując własny.
Nie potrzebujemy, żebyście byli tacy jak my. Potrzebujemy tylko wiedzieć, że wciąż możemy iść obok Was.
Nie za Wami. Nie przed Wami. Obok.
Dlatego prosimy, pytajcie o nasze zdanie, zróbcie nam przestrzeń. Dajcie nam szansę na własne decyzje.
Chętnie posłuchamy, co macie do powiedzenia. Ale chcemy też mieć wpływ na nasze życie.
Bo między Waszym głosem a naszym zdaniem jest przestrzeń. I ona nie musi nas dzielić.
Może być miejscem spotkania.
Możemy ją wypełnić dialogiem. Niełatwym. Szczerym.
Bo może dialog nie polega na tym, że jedna strona przekonuje drugą.
Może polega na tym, że obie strony zostają wystarczająco długo, żeby przestać się bać siebie nawzajem.
I może nie chodzi o to, żebyśmy się w końcu zrozumieli, tylko żebyśmy przestali się mijać.